Miliony lat przed naszą erą.
Można by rzec kiedy na świecie nie było żadnych istot, ale to byłoby nieodpowiednie, bo były....
Już wtedy istniało dobro i zło.
Istniały biel i czerń.
Istniały Anioły... i demony.
Na płaszczyźnie równoległej do ziemskiej, ale w innej czasoprzestrzeni.... w Zaświatach istniało życie ...i po raz pierwszy doszło do wielkiej zdrady. Anioły wybierają sobie jedną partnerkę na całe życie. Niestety jeden z nich, potężny siędzący po prawicy podsycany złem zdradził swoją ukochaną, swój ród i niebo. Został strącony z potężnego tronu na którym zasiadywał ze swoją Anielicą.
Wygnany męczony przez ból, cierpienie i chęć zemsty na zło które zniszczyło mu życie .... założył własne królestwo...Królestwo piekieł i przyjął nowe imię ....Samael.....
Wygnany męczony przez ból, cierpienie i chęć zemsty na zło które zniszczyło mu życie .... założył własne królestwo...Królestwo piekieł i przyjął nowe imię ....Samael.....
**** 100 lat później ****
Zaświaty.
Polana usiana kolorowymi kwiatami oznaczającymi dobro, równowagę i honor splamiła się krwią. Kolejny uskrzydlony wojownik niebios dopuścił się zdrady....na rzecz kobiety ... Lilith...wysłanniczki samego szatana. Został wypędzony i obrzucony hańbą. Bramy nieba się za nim zatrzasnęły i co najgorsze dla kogoś jego pokroju.....jego piękne białe skrzydła.....przybrały kolor piekielnej smoły. Obraz nędzy i rozpaczy z nutą grozy i odrazy.
Nie było już powrotu na zastępy niebios.
Upadł na kolana, które o dziwo posiadał ( razem z białymi skrzydłami i szatą stracił również bezcielesność) w przypływie palącego bólu....
Coś go uwierało w szyję...próbowało zabić... udusić...a może ...związać...zakuć...
Bolało tylko przez chwilę, po czym ból zniknął ustępując miejsca poczuciu ograniczenia. Coś go uwięziło...coś małego i metalowego....
Bolało tylko przez chwilę, po czym ból zniknął ustępując miejsca poczuciu ograniczenia. Coś go uwięziło...coś małego i metalowego....
Pieczęć, która teraz leciała z zawrotną prędkością ku przyszłemu ludzkiemu siedlisku ...ku Ziemi....
On, Feniks, Anioł poezji, sztuki i muzyki za zdradę na zawsze został potępiony i uzależniony od pieczęci i życia w zaświecie z którego nie można już dostać się na drugą stronę bram niebieskich... już nigdy nie wróci do matki i do sióstr.
Został zmuszony do życia w piekle, ze swoim ojcem i do bycia więźniem pieczęci... ale do czasu.... do czasu, który miał nadejść....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz